Recenzja osuszacza powietrza Aerium DH70E Professional
Z wysoką wilgotnością możemy spotkać się nie tylko w piwnicach, garażach czy nowym budownictwie, ale także w starszych domach mieszkalnych ze słabą izolacją, albo na przykład po wizycie ekipy malarskiej. Osuszacz powietrza Aerium DH70E Professional został zaprojektowany do sytuacji, w których zwykłe domowe modele nie wystarczają.
Aerium DH70E Professional to solidny i niezawodny osuszacz, który poradzi sobie z tym, czemu zwykłe domowe modele nie są w stanie sprostać. Nie zachwyca wyglądem, ale wydajnością zdecydowanie tak. Obsługa jest prosta, reakcja szybka, a efekty obniżania wilgotności są naprawdę zauważalne już w krótkim czasie.
Kilka drobnych niedociągnięć można by dopracować, jak na przykład domyślny tryb po włączeniu urządzenia czy wysokość króćca odpływowego, ale nic z tego nie psuje ogólnego wrażenia z urządzenia, które robi dokładnie to, do czego zostało stworzone. Jeśli potrzebujesz wydajnego osuszacza do większych pomieszczeń lub trudniejszych warunków, ten model Cię nie zawiedzie.
- Prosta obsługa
- Wysoka wydajność
- Solidne wykonanie
- Pamięć ustawień po zaniku zasilania
- Automatyczne odszranianie
- Łatwy w czyszczeniu i zmywalny filtr przeciwpyłowy
- Odpływ kondensatu w trybie ciągłym / wąż znajduje się nisko nad ziemią
- Po włączeniu automatycznie uruchamia się w trybie osuszania ciągłego
- Mały zbiornik na kondensat w stosunku do wydajności
Zawartość opakowania
O tym, jak niektóre firmy kurierskie obchodzą się z paczkami, krąży wśród ludzi mnóstwo historii i żartów. Dobra wiadomość jest taka, że zamawiając Aerium DH70E Professional, nie macie się czego obawiać, ponieważ producent dobrze przygotował osuszacz do podróży. Jako że jest to naprawdę wydajna maszyna, która potrafi usunąć z powietrza aż 70 litrów wody w ciągu 24 godzin, nie spodziewajcie się małej paczuszki.

Waga urządzenia to 40 kg, a jego wymiary to: wysokość 73 cm, szerokość 46 cm i głębokość 61 cm. W pudełku z twardego kartonu jest ono dobrze chronione za pomocą solidnego wypełnienia piankowego, więc ewentualny upadek na bok powinno przetrwać bez trwałych uszkodzeń. Oprócz samego osuszacza w pudełku znajdziecie jeszcze wąż odpływowy oraz uchwyt transportowy, który trzeba przykręcić do urządzenia. Cztery potrzebne śruby są również częścią zestawu, a ja znalazłem ich nawet sześć. Instrukcja obsługi jest do pobrania na stronie internetowej sprzedawcy.
Jakość wykonania i design
Już na pierwszy rzut oka widać, że testowanego osuszacza Aerium DH70E Professional nie będziecie eksponować jako designerskiego dodatku w salonie. Główny nacisk producent położył na solidność, wytrzymałość i praktyczność obsługi. To po prostu wydajny, profesjonalny osuszacz, w którym funkcjonalność przeważa nad wyglądem. Cała jego konstrukcja jest metalowa i wysokiej jakości, więc od razu widać, że mamy do czynienia z urządzeniem przygotowanym do pracy w trudnych warunkach.

Na przedniej stronie dominuje duży niebieski panel z szerokimi kratkami wentylacyjnymi. To nimi urządzenie zasysa powietrze z otoczenia, które przez filtr przeciwpyłowy trafia do parownika. Tam ulega gwałtownemu schłodzeniu, a skroplona woda z wilgotnego powietrza ścieka do zbiornika umieszczonego w dolnej części urządzenia. Suche, schłodzone powietrze przechodzi dalej przez skraplacz z powrotem do pomieszczenia. Przechodząc przez skraplacz, powietrze ponownie się nieco ogrzewa, więc z urządzenia wydostaje się powietrze suche i ogrzane do temperatury niemal takiej samej, jak to zasysane.

Powietrze wydostaje się z urządzenia częściowo przez kratki w dolnej części tylnej ściany, a największy strumień powietrza wypływa przez kratkę wentylacyjną z boku osuszacza. Na górnej stronie urządzenia sprytnie umieszczono panel sterowania. Dzięki lekkiemu nachyleniu jest on dobrze widoczny pod różnymi kątami, a czytelne przyciski łatwo wciskać nawet w rękawicach roboczych.
Biorąc pod uwagę wagę osuszacza, która wynosi 40 kg, doceniłem kółka transportowe w jego podstawie. Są one wystarczająco duże, aby z ich pomocą pokonać ewentualne schody do piwnicy. Urządzenie dobrze trzyma się za duży uchwyt, a stabilność podczas postoju zapewnia podpórka w przedniej części osuszacza.

Co ze skroplinami? Producent przygotował w dolnej części urządzenia zbiornik o pojemności 5,5 l. Biorąc pod uwagę wysoką wydajność osuszacza, pojemnik mógłby być nieco większy, ponieważ przy pełnej mocy osuszania 70 litrów na 24 godziny, zbiornik będzie pełny co chwilę. Na szczęście Aerium DH70E Professional pilnuje jego napełnienia. Jeśli jest pełny wody, przestaje osuszać powietrze i powiadamia sygnałem dźwiękowym o konieczności opróżnienia. Moim zdaniem nie zdarza się to jednak często, ponieważ widząc ekstremalnie wysoką wilgotność, można podłączyć do zbiornika wąż odpływowy i pozwolić kondensatowi na bieżąco wyciekać podczas osuszania powietrza.
Obsługa
Panel sterowania tworzy prosty i czytelny rząd przycisków, uzupełniony małym wyświetlaczem cyfrowym i kilkoma kontrolkami. Pierwszym przyciskiem można sterować funkcją osuszania ciągłego. Jest to tryb, w którym nie można ustawić docelowej wilgotności powietrza, a urządzenie nie monitoruje, czy zbiornik na odpady jest całkowicie pełny. Przy tej funkcji konieczne jest podłączenie węża odpływowego i umożliwienie ciągłego odpływu kondensatu na zewnątrz. Włączenie tego trybu sygnalizuje mała dioda przy odpowiednim symbolu pod wyświetlaczem cyfrowym.

Jeśli więc chcecie osiągnąć określoną wilgotność powietrza, wyłączacie wspomniany tryb i przyciskami MINUS oraz ADD, oznaczonymi strzałkami w górę i w dół, możecie ustawić żądaną wartość wilgotności. Regulacja jest możliwa co 5% w zakresie 20–90%. Dalej na panelu sterowania znajdziecie przycisk ustawienia timera. Jeśli chcecie, aby osuszacz włączył się później, w trybie czuwania naciśnijcie przycisk timera (zaświeci się wskaźnik świetlny timera) i przyciskami MINUS oraz ADD ustawcie żądany czas włączenia. Aby ustawić czas wyłączenia, procedura jest taka sama, tylko funkcję należy ustawiać w trybie pracy. Oba tryby można regulować w zakresie od 1 do 24 godzin.
Ostatni w rzędzie jest przycisk POWER, którego funkcji chyba nie trzeba wyjaśniać. Po prostu służy do włączania i wyłączania osuszacza. Jedną ukrytą funkcję znajdziecie, naciskając jednocześnie przycisk timera i przycisk POWER przez 5 sekund. Na wyświetlaczu pojawi się aktualna temperatura w pomieszczeniu, a po 10 sekundach wyświetlacz przełączy się w tryb standardowy. Temperatura w pomieszczeniu, w którym pracuje urządzenie, jest ważna dla jego prawidłowego działania. Jeśli temperatura spadnie poniżej 5 °C, osuszacz nie będzie pracował, podobnie stanie się, jeśli temperatura przekroczy 35 °C. Diody pod wyświetlaczem wskazują pełny zbiornik kondensatu, włączenie trybu ciągłego osuszania, automatyczne odszranianie i włączenie timera.
Doświadczenia z testowania
W osuszaczu Aerium DH70E Professional podczas testów podobała mi się jego prosta obsługa i łatwość manipulacji. W dobie nowoczesnych sprzętów i inteligentnych domów człowiek obawia się już, czy nie będzie musiał wszystkiego najpierw podłączyć do domowej sieci Wi-Fi, żeby w ogóle zadziałało. Mam dobrą wiadomość: ten osuszacz to solidne urządzenie bez zbędnych elektronicznych gadżetów. Po prostu wystarczy podłączyć go do sieci elektrycznej 230 V i działa.

Podczas osuszania dość głośno słychać wentylator, który przepycha powietrze przez parownik i skraplacz. Nie traktuję tego jednak jako wady testowanego urządzenia. Trzeba pamiętać, że to duży, profesjonalny osuszacz, a nie drobny sprzęt AGD. Praktycznie zaraz po włączeniu odkryłem jednak funkcję, która niezbyt mi się spodobała. Po włączeniu osuszacz automatycznie pracuje w trybie osuszania ciągłego. Oznacza to, że urządzenie nie pilnuje poziomu napełnienia zbiornika na kondensat, który może zacząć się przelewać.
Wyobraziłem sobie sytuację, w której dzwonię z pracy na przykład do syna, który nie jest zbyt zaznajomiony z urządzeniem, żeby je włączył. Co się stanie, gdy wrócę do domu po kilku godzinach? Pod urządzeniem będzie wielka kałuża wody, bo zbiornik przeleje. Osobiście wolałbym więc, aby urządzenie włączało się w trybie automatycznym, a funkcję osuszania ciągłego trzeba było uruchamiać ręcznie.

Poza tym muszę przyznać, że osuszacz Aerium DH70E Professional raczej pozytywnie mnie zaskoczył. Po włączeniu wyświetla aktualną wilgotność powietrza w pomieszczeniu. Pierwsze zdjęcia urządzenia robiłem w gabinecie, który jest ogrzewany piecem na drewno, więc nie było tam czego osuszać. Po włączeniu wskazywał wilgotność powietrza 31%. Do testów przeniosłem go jednak do piwnicy w przyziemiu domu i tam sytuacja była już inna. Wyświetlacz po krótkim czasie pokazał wartość wilgotności 61%, a ja mogłem uruchomić osuszanie. W ciągu 30 minut wilgotność spadła do 59%, a w zbiorniku na kondensat było około ćwierć litra wody.

Pomieszczenia piwniczne nie były dla mnie jednak tak ważne, jak część mieszkalna domu. Zbiegiem okoliczności kupiliśmy dom około dwa miesiące przed testowaniem osuszacza. Czeka nas remont w postaci wymiany okien i ocieplenia elewacji, więc kto przechodził przez podobny proces, z pewnością pamięta te poranki, kiedy wstajecie i widzicie stare drewniane okna całe zaparowane, z których kropelki wody ściekają na drewniany parapet. Idealne środowisko do testowania osuszacza.
Rano wstawiłem osuszacz do sypialni, gdzie miałem wrażenie, że wilgotność w domu jest największa. Jeśli teraz powiecie, że to zbyt mała przestrzeń do testów, to się z Wami zgodzę. Tak, osuszacz Aerium DH70E Professional jest stworzony do osuszania powierzchni do 250 m². Taką jednak nie dysponuję, więc testowałem tam, gdzie się dało. W każdym razie po włączeniu osuszacz zmierzył wilgotność powietrza 53%. Ustawiłem żądaną wartość 50% wilgotności i zajęło zaledwie 20 minut, zanim testowany osuszacz osiągnął tę wartość. To moim zdaniem całkiem przyzwoity wynik i wierzę, że również w większej przestrzeni będzie pracował bardzo dobrze.

Urządzenie nieco "przestrzeliło" zadaną wartość i gdy wilgotność spadła do 48%, osuszanie się zatrzymało. Po krótkiej chwili wartość wilgotności ponownie wzrosła powyżej 50% i osuszacz znów uruchomił proces osuszania powietrza. Dobre jest więc to, że jeśli go całkowicie nie wyłączycie, będzie stale pilnował poziomu wilgotności w pomieszczeniu.
Czego może bym oczekiwał, to na przykład kontrolki informującej, że urządzenie jest w ogóle włączone. Kiedy bowiem wchodzicie do pokoju, a ono akurat nie pracuje, nie wiecie, czy ma przerwę, bo osiągnęło zadaną wilgotność, czy może ktoś je wyłączył. Wyświetlacz pokazuje bowiem wilgotność w pomieszczeniu zawsze, gdy urządzenie jest podłączone do sieci 230 V, a gdy wyłączycie je przyciskiem POWER, jasność cyfrowego wyświetlacza przygasa i po chwili przestaje pracować tylko wentylator.

Swoją pracę osuszacz wykonuje jednak na piątkę i te drobne niedociągnięcia można mu wybaczyć. Dobrze działa wskaźnik pełnego zbiornika na kondensat. Nie tylko zapala się odpowiednia kontrolka, ale uruchamia się też alarm dźwiękowy. Chwalę również możliwość ustawienia czasu wyłączenia lub włączenia. Jeśli podłączycie wąż odpływowy do zbiornika i uruchomicie urządzenie w trybie osuszania ciągłego, ustawienie czasu wyłączenia się przydaje, bo nie musicie ciągle pamiętać o sprzęcie.
Osuszacz nie traci nawet zadanych ustawień po awarii prądu. Po przywróceniu zasilania uruchamia się w poprzednio ustawionym trybie i pracuje dalej. Co się stanie, gdy temperatura w osuszanym pomieszczeniu spadnie poniżej -1 °C? Sprężarka się zatrzyma i urządzenie zacznie odszranianie (wentylator pracuje dalej). Podczas odszraniania świeci się wskaźnik świetlny funkcji automatycznego odszraniania.

Do trybu osuszania ciągłego mam jeszcze jedną drobną uwagę. Jeśli dobrze zrozumiałem tę funkcję podczas testów, kondensat stale wypływa ze zbiornika za pomocą dołączonego węża odpływowego. Ale dokąd będzie spływał? Wylot węża w urządzeniu znajduje się około 11 cm nad ziemią, a kondensat spływa grawitacyjnie.
Jeśli więc w pomieszczeniu na podłodze nie będzie jakiegoś odpływu, trudno będzie znaleźć wystarczająco duży, a jednocześnie niski pojemnik, do którego woda z węża mogłaby spływać. Gdyby w zbiorniku wewnątrz urządzenia była jakaś pompa, która wypychałaby wodę na zewnątrz, można by włożyć wąż na przykład do toalety lub umywalki. W przeciwnym razie jedynym rozwiązaniem będzie postawienie osuszacza na stole lub innym podwyższeniu.
Konserwacja
Jeśli chodzi o konserwację osuszacza Aerium DH70E Professional, nie musicie obawiać się żadnego skomplikowanego serwisu. To maszyna przygotowana do pracy w trudnych warunkach i zniesie nieco bardziej szorstkie traktowanie. Od czasu do czasu warto otworzyć przednie drzwiczki, w których znajdują się otwory wlotowe powietrza, i wyczyścić umieszczony w nich filtr. Niezawodnie wyłapuje on kurz i drobne zanieczyszczenia, które mogłyby zanieczyścić parownik. Filtr w przypadku silnego zabrudzenia można opłukać wodą i pozostawić do dokładnego wyschnięcia.
Jeśli nie będziecie używać osuszacza przez dłuższy czas, warto pozwolić dobrze wyschnąć zbiornikowi na kondensat, aby nie tworzyła się w nim pleśń. Ponieważ jest to urządzenie elektryczne, oczywiste jest, że należy je przechowywać w suchym miejscu.

1.

2.

3.

4.

5.

Redaktor

Zdenek przez prawie 30 lat pracował jako mechanik samochodowy i własnoręcznie remontuje dom. Dzięki temu poznał mnóstwo różnych narzędzi i polubił nowe technologie, które ułatwiają pracę. Od kilku lat tworzy prezentacje dla agencji nieruchomości, w pełni poświęcając się fotografii, tworzeniu wideo i grafice, gdzie nieustannie szuka nowych możliwości. W wolnym czasie lubi przebywać z rodziną, dba o dom i ogród, chętnie odkrywa nowe miejsca, a czasem wybiera się na przejażdżkę motocyklem.