Recenzja robota do mycia okien Aerium Dewis SQ572
Aerium Dewis SQ572 to pomocnik do mycia okien, który podczas testów realnie odciążył mnie przy sprzątaniu. Na ile potrafi zaoszczędzić pracy, jaki efekt czyszczenia oferuje i jak się go używa? Więcej o tym robocie do mycia okien przeczytasz w recenzji.
Aerium Dewis SQ572 to udany pod względem designu i funkcjonalności robot do mycia okien. Ma proste sterowanie, a dzięki inteligentnym ruchom po całej tafli szkła oszczędza sporo pracy. Choć oczywiście wymaga uwagi przy wymianie ściereczki i przekładaniu z okna na okno, jest na tyle samodzielny, że realnie ułatwia mycie okien. W obsłudze pomaga praktyczny uchwyt oraz wystarczająco długi przewód zasilający.
- Udany design i praktyczny uchwyt
- Mycie okien bez wysiłku fizycznego
- Łatwa i intuicyjna obsługa
- Skuteczny tryb Z/N do czyszczenia krawędzi
- Wystarczająco długi przewód zasilający
- Ściereczka nie sięga całkiem do narożników
- Na bardzo zabrudzonych oknach lub przy niewłaściwym zwilżeniu pasy jezdne mogą piszczeć
- Akumulator służy wyłącznie jako zasilanie awaryjne, nie wystarcza do pełnego sprzątania
Zawartość zestawu
Aerium Dewis SQ572 oferuje bogate wyposażenie. Oprócz samego robota do mycia okien w pudełku znajdziesz także ściereczkę zamontowaną bezpośrednio na urządzeniu oraz dodatkowe zapasowe, buteleczkę ułatwiającą nalewanie wody i pilot zdalnego sterowania wraz z bateriami. Do robota są na stałe przymocowane przewód zasilający oraz linka zabezpieczająca przed upadkiem.

Design i wykonanie – 9,5/10
Aerium Dewis SQ572 to elegancki robot do mycia okien. Ma kwadratowy kształt i należy do większych automatycznych myjek do szyb. Jego wymiary to 20,3 cm szerokości i 23 cm długości. Grubość korpusu wynosi 7,3 cm. Dzięki dużej powierzchni roboczej świetnie sprawdzi się na większych taflach szkła. Nie będzie dla niego problemem także mycie dużych witryn. Poradzi sobie jednak również z węższymi oknami domowymi. Masa 1,35 kg mieści się w standardzie – przenoszenie robota z okna na okno jest łatwe i bezproblemowe.

Na pierwszy rzut oka w Aerium Dewis SQ572 zwraca uwagę skórzany uchwyt. Z przodu umieszczono na nim główny przycisk startu, który łączy w sobie także diody sygnalizacyjne. Tylna część rączki jest w pewnym stopniu ruchoma. Można ją lekko unieść albo docisnąć do korpusu, tak aby nie odstawała.
W górnej części robota do mycia okien znajdują się na stałe przymocowana linka bezpieczeństwa i kabel zasilający. Lina zabezpieczająca ma około 4 m długości i zakończona jest metalowym karabińczykiem. Przewód zasilający ma ponad 5,5 m, więc bez problemu dosięga do okien, które nie znajdują się tuż obok gniazdka elektrycznego. W domu w zupełności wystarczył mi kabel od robota – ani razu nie musiałam sięgać po dodatkowy przedłużacz. Przewód zasilający jest mniej więcej w połowie rozpinany i wyposażony w zasilacz.
Wewnątrz Aerium Dewis SQ572 znajdują się dwa zbiorniki na wodę. Są rozdzielone, a każdy posiada osobny otwór do napełniania. Otwory znajdziesz w narożnikach. Są zabezpieczone szarą gumową zatyczką, która dobrze trzyma i nie przepuszcza wody nawet wtedy, gdy obrócisz robota do mycia okien do góry nogami. Do aplikacji wody Aerium Dewis SQ572 wykorzystuje boczne dysze, które spryskują szybę przed urządzeniem. Na bokach znajdują się także otwory wylotowe powietrza.
Na spodzie urządzenia znajdziemy przede wszystkim ściereczkę czyszczącą, która trzyma się na solidnych rzepach. Rzepy mają krótkie włókna, dzięki czemu nie łapią zmechaceń z otoczenia. Nie ma więc ryzyka, że z czasem się „zapuszą” i przestaną trzymać. Jednocześnie bardzo dobrze utrzymują ściereczkę na miejscu, aby ta nie zsunęła się przy tarciu o szybę. Na dolnej części Aerium Dewis SQ572 umieszczono także elementy odpowiedzialne za ruch po szkle – dwa pasy jezdne i czujniki ssania.
Bateria – 7,5/10
Aerium Dewis SQ572 ma moc 72 W, zasilanie 100–240 V, 50/60 Hz i wbudowany akumulator o pojemności 600 mAh. Pojemność baterii nie jest zbyt duża i pozwala na pracę robota maksymalnie przez około 20 minut wyłącznie na zasilaniu akumulatorowym. To za mało, aby umyć okna w przeciętnym mieszkaniu. Podana wartość jest zresztą wartością maksymalną, której w domowych, nieidealnych warunkach i po pewnym czasie eksploatacji baterii raczej nie osiągniesz. Producent sam podkreśla, że akumulator pełni funkcję źródła awaryjnego. W praktyce Aerium Dewis SQ572 będziesz używać głównie podłączonego do sieci.
Praca na baterii służy przede wszystkim jako zabezpieczenie na wypadek zaniku zasilania, aby robot nie spadł od razu z okna. Taki zapas energii docenisz również, kiedy przypadkowo wyciągniesz wtyczkę z gniazdka. W sytuacjach awaryjnych można skorzystać z pracy bezprzewodowej na przykład przy okienkach piwnicznych lub w miejscach, gdzie dostęp z kablem jest utrudniony. Podczas typowego domowego użytkowania, dzięki odpowiednio długiemu kablowi, problem ze zasięgiem prądu praktycznie nie występuje.
Pierwsze ładowanie, jak i każde kolejne, po całkowitym rozładowaniu baterii, zajmuje kilka godzin.
Aby zachować żywotność akumulatora, nie należy używać Aerium Dewis SQ572 w skrajnych temperaturach; optymalny zakres pracy to od 0 do 40 °C. Należy również unikać użytkowania przy wilgotności powyżej 80%.
Użytkowanie i sterowanie – 8/10
Przed pierwszym użyciem należy porządnie naładować robota do mycia okien. Stan ładowania baterii poznasz po diodach LED umieszczonych w przycisku zasilania. Ich kolor będzie też informował o statusie pracy urządzenia:
- 1)Pomarańczowe światło: bateria w trakcie ładowania
- 2)Zielone światło: bateria naładowana
- 3)Niebieskie światło: normalna praca
- 4)Czerwone światło: błąd (np. złe przyłożenie do szyby, zanik zasilania lub zatkana dysza)
Podczas ładowania pomarańczowe światło nie jest zbyt wyraźne i zlewa się z kolorem obudowy. Bez instrukcji na pierwszy rzut oka mogłabym nawet nie zauważyć, że świeci. Zielona dioda sygnalizująca pełne naładowanie jest już natomiast dobrze widoczna.
Pierwszym krokiem przed czyszczeniem jest zamocowanie dolnej ściereczki. Ważne, aby w narożnikach nie zakrywała czujników zabezpieczających przed upadkiem. Ściereczkę należy zwilżyć, a wodę dolać także do obu zbiorników. Nie należy nalewać jej jednak po sam brzeg. Trzeba zostawić trochę miejsca, aby gumowe korki dało się szczelnie domknąć. Producent zaleca napełnianie mniej więcej do 80%.
Po przygotowaniu wody przychodzi kolej na podłączenie urządzenia do gniazdka oraz zabezpieczenie przed upadkiem. Linkę bezpieczeństwa warto zamocować do stabilnego, nieruchomego elementu, szczególnie jeśli myjesz okna na wyższych kondygnacjach. Robot do mycia okien trzyma się szyby dobrze i radzi sobie nawet przy chwilowym zaniku prądu czy lekkim popchnięciu, ale lepiej mieć dodatkowe zabezpieczenie. Producent zaleca też, aby przy pracy na wysokości umieścić na dole, w miejscu publicznym, ostrzeżenie dla przechodniów.
Przy pierwszym użyciu trochę obawiałam się, czy przyssanie będzie wystarczająco mocne, więc asekurowałam Aerium Dewis SQ572 linką nawet przy myciu od wewnątrz. Często oznaczało to jednak konieczność ręcznego przytrzymywania liny, bo w domu nie mam karniszy, do których można byłoby ją wygodnie przymocować. Jeśli masz podobnie, prędzej czy później nie pozostanie nic innego, jak zaufać robotowi – w pomieszczeniach nie zawsze da się linkę poprawnie zamocować.

Już po trzeciej szybie nabrałam zaufania do pewnego trzymania się okna i linka zaczęła mi bardziej przeszkadzać niż pomagać – w trakcie pracy w pozycji wiszącej nie robi problemów, ale przy pakowaniu i ponownym rozkładaniu sprzętu zawsze plącze się z kablem. Niestety linka bezpieczeństwa jest do robota przymocowana na stałe. Jedynym rozwiązaniem jest złożenie jej w możliwie mały pakiet i związanie.
Mocowanie robota do szyby jest proste. Przykładasz urządzenie, przytrzymujesz przycisk zasilania przez około 2 sekundy i Aerium Dewis SQ572 zaczyna się zasysać. W ten sam sposób zwalniasz ciśnienie, kiedy chcesz oderwać robota od okna.
Warto zaznaczyć, że robot do mycia okien nie przywiera do szyby natychmiast. Przez chwilę trzeba go delikatnie podtrzymać i dla pewności zmniejszać nacisk stopniowo. Przy zasysaniu nie sugeruj się kolorem diody – przycisk zmienia kolor na niebieski już w momencie startu, kiedy urządzenie jeszcze nie trzyma się mocno szkła. Dłoń można zabrać dopiero wtedy, gdy niebieska dioda w przycisku zacznie migać.
Ręczne włączanie i wyłączanie czyszczenia odbywa się tym samym przyciskiem, co zasysanie. Krótko kliknięty przycisk uruchamia lub zatrzymuje pracę, dłuższe przytrzymanie odpowiada za przyssanie do szyby lub zwolnienie. Takie ręczne sterowanie jest wygodne, jeśli nie musisz zmieniać ustawień. W przeciwnym razie przyda się pilot, który znajdziesz w zestawie, razem z bateriami.

Uruchamianie i zatrzymywanie pracy działa na pilocie tak samo jak na obudowie – krótkie wciśnięcie przycisku start. Oderwania od szyby nie da się jednak wywołać pilotem, co w gruncie rzeczy jest bezpieczniejszym rozwiązaniem, biorąc pod uwagę konieczność fizycznego zabezpieczenia robota. Dłuższe przytrzymanie przycisku start na pilocie (około 2 sekund) zamiast zwolnienia ssania uruchamia intensywny tryb czyszczenia w jednym miejscu. W tym trybie Aerium Dewis SQ572 nie porusza się po całej szybie, tylko dokładnie szoruje wybrany fragment. Przydaje się to przy usuwaniu bardziej uporczywych zabrudzeń.
Podstawowe ustawienia pełnego cyklu mycia realizują tryby automatyczne, czyli zaprogramowane wzory ruchu. Dostępne są trzy, oznaczone literami Z, N oraz Z/N. Pod nazwami kryje się po prostu kształt, w jakim robot porusza się po szybie:
- 1)Tryb Z: ruch z boku na bok z powolnym przemieszczaniem w pionie
- 2)Tryb N: ruch w górę i w dół z powolnym przemieszczaniem w poziomie
- 3)Tryb Z/N: łączy oba wzory – robot jeździ z boku na bok, a następnie w górę i w dół, wykonując więcej przejazdów niż w poprzednich trybach

Oprócz automatycznego ruchu możesz sterować robotem na szybie także ręcznie za pomocą strzałek na pilocie.
Podobnie jak ruch, tak i spryskiwanie wodą można zostawić w rękach automatyki lub sterować nim z pilota. Ja zdecydowanie wolałam polegać na trybach automatycznych zarówno ruchu, jak i rozpylania wody, bo jest to po prostu wygodniejsze. Aerium Dewis SQ572 bardzo dobrze radzi sobie z optymalnym pokryciem całej powierzchni okna i sam według potrzeby nawilża ściereczkę, bez twojej ingerencji.
Robot Aerium Dewis SQ572 ma także sygnalizację dźwiękową. Jest bardzo praktyczna w trybach automatycznych – informuje o stanie urządzenia. Jeżeli jednak częste „pikanie” będzie ci przeszkadzać, można dźwięki wyłączyć przy pomocy pilota.
Czyszczenie i efekty – 8,5/10
Ruch Aerium Dewis SQ572 jest płynny, a robot potrafi jeździć po szybie w czterech kierunkach. Umożliwiają to dwa dolne pasy jezdne. Dla ich prawidłowej pracy kluczowe jest odpowiednie nawilżenie. Jeśli wody będzie za dużo, albo przeciwnie – za mało, a pod robota dostanie się zbyt dużo kurzu, pasy mogą zacząć nieprzyjemnie piszczeć. Rozwiązaniem jest przetarcie urządzenia, po czym wszystko wraca do normy. Najczęściej pisk pojawia się przy mocniej zabrudzonych szybach, na przykład z zewnątrz, gdy na powierzchni osiadła grubsza warstwa pyłków.
Ważne, by pamiętać, że w tym robocie do mycia okien należy stosować wyłącznie wodę destylowaną. Twarda woda z kranu mogłaby zatkać dysze rozpylające. Do zbiornika nie wolno też dodawać środków czyszczących. Poza ryzykiem zapchania dysz problemem byłyby resztki detergentu, których nie da się później wypłukać z wnętrza robota – zbiorniki są zamknięte poza otworem wlewowym, więc nie ma jak ich dokładnie umyć. Bez chemii Aerium Dewis SQ572 oczywiście domyje szyby, ale pod względem odtłuszczania nigdy nie będzie tak skuteczny jak płyn do mycia okien.
Choć korpus robota ma kształt kwadratu, sama ściereczka nie jest idealnie kwadratowa. Na brzegach ma wycięte fragmenty, w których umieszczono czujniki zabezpieczające przed upadkiem. W praktyce oznacza to, że ściereczka nie sięga w same narożniki szyby i najdalsze zakamarki nie zostaną w pełni doczyszczone. Jest to jednak drobny mankament typowy dla większości robotów do mycia okien, nie tylko dla Aerium Dewis SQ572. Ściereczka z ostrymi narożnikami, sięgająca do samej krawędzi obudowy, mogłaby się zaginać i bardziej szkodzić niż pomagać.
Jeśli okna są mocno zabrudzone, nie dziw się, że część brudu robot po prostu przepchnie w stronę ram. Z bliską odległością od ramy radzi sobie dobrze, ale większego nagromadzenia zanieczyszczeń nie da się usunąć jednym przejazdem – ani ręcznie, ani automatyczną myjką. Przy powtórzeniu cyklu mycia robot poradzi sobie również z takimi pozostałościami.
Lepsze rezultaty na brzegach Aerium Dewis SQ572 osiąga w trybie Z/N. Sam ruch poziomy lub pionowy nie zapewnia tak dokładnego przecierania we wszystkich kierunkach.
Konieczność ponownego mycia tego samego okna najlepiej rozpoznasz właśnie po krawędziach szyby. Zdarza się także, że po zakończeniu programu Aerium Dewis SQ572 pozostawi delikatne smugi w miejscu, w którym ściereczka zakończyła pracę.
Przy każdym kolejnym myciu tej samej szyby, a także przy przechodzeniu do następnego okna, warto użyć czystej ściereczki. Dzięki temu nie będziesz rozmazywać po szkle tych samych zabrudzeń. Pod tym względem dużą zaletą zestawu jest kilka sztuk ściereczek w komplecie. Można je na bieżąco wymieniać i sukcesywnie przepierać w trakcie sprzątania.
Regularne zmienianie i pranie ściereczki, a także zdejmowanie i zakładanie robota na szybę, oczywiście wymagają twojej uwagi. Mycie okien z robotem nie polega na tym, że raz przyłożysz go do szyby i wszystko zrobi się samo. Fizyczną pracę robot faktycznie wykonuje za ciebie, co jest ogromnym plusem. Czasu może nie zaoszczędzisz spektakularnie, ale zdecydowanie oszczędzisz sobie wysiłku.
Głośność pracy Aerium Dewis SQ572 nie jest bardzo wysoka, ale na pewno nie można powiedzieć, że to urządzenie ciche. Podczas pracy wydaje dźwięk zbliżony do domowego odkurzacza pracującego na wyższej mocy ssania.

1.

2.

3.

4.

5.

Redaktor

Zawodowo – pół redaktorka, pół trenerka psów. W wolnym czasie miłośniczka fotografii, sztuki, nowych technologii i przeszukiwania internetu, gdzie śledzę bieżące wydarzenia i szukam ciekawych produktów. Uwielbiam testować różne gadżety i chętnie pomagam innym w ich wyborze.